Col de Turini

 to przełęcz położona we francuskiej części Alp, z trasą o bardzo ostrych zakrętach, praktycznie na połowie z nich nawracamy o 180 stopni. Średnie nachylenie na kilometr to 7%, najwyższy punkt to 1607m n.p.m. Na przełęcz wjechaliśmy od strony miasta Lantosque, wspinaliśmy się w górę pokonując ostre zakręty jeden po drugim, na początku trasy, kiedy jeszcze przy drodze było można spotkać zabudowania nie robiło to takiego wrażenia, jak górne jej partie. Ostre zakręty i  wysokość na jakiej się znajdowały. Kiedy spojrzałem w dół i zobaczyłem co już przejechałem, robiło ogromne wrażenie, ale kiedy spoglądałem w górę i wśród zarośli było widać mury na których pnie się dalsza część, to z moim lękiem przestrzeni, w pierwszym momencie chciałem wycofać się z dalszej jazdy. Jednak daliśmy radę pojechać dalej.

Podczas jazdy bardzo często napotkać można motocyklistów. Podejrzewam, że to ulubiona trasa dla nich, pomykali dość szybko, dlatego starałem się ich przepuszczać. Również bardzo dużo rowerzystów zmaga się z tą przełęczą. Zresztą w latach 1948, 1950 i 1975 przez przełęcz przejechał Tour de FranceNa samym szczycie zrobiliśmy chwilowy postój i teraz  czekał nas zjazd w stronę miasteczka Sospel. Kolejne zakręty, wąskie drogi, małe tunele wydrążone w skałach a w połowie drogi zjazdowej malowniczo położony Notre Dame de la Menour, nieduży kościół do którego drzwi prowadzi kamienny most i schody. Niestety kościół był zamknięty, nie zwiedziliśmy go wewnątrz, jednak most stanowi doskonały punkt widokowy na fragmenty przełęczy. 

Dotarliśmy do Sospel. Miasto powstało w V wieku, służyło jako postój na królewskim szlaku z Nicei do Turynu. Ma niesamowity klimat, jakby czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. Mury domów wydają się poniszczone, jednak bardzo urokliwe, w jaskrawych kolorach, stare okiennice, wąskie przesmyki pomiędzy budynkami. Głównymi atrakcjami architektury Sospel są kościół który pierwotnie był w randze katedry oraz stary most położony na rzece Bévéra zbudowany w XIII wieku. W połowie mostu postawiona jest wieża, z bramą wejściową do miasta, co jest jedyną pozostałością starych murów miejskich.

Ten rejon Francji zwiedzaliśmy latem, dlatego pokonanie tej ponad 20-sto kilometrowej trasy nie stanowiło dużego wyzwania. Było słonecznie, bardzo ciepło i sucho. Warto parę razy zatrzymać się podczas przejazdu przez przełęcz, widoki na samą trasę jak i panoramę są niesamowite.




Mapka Google

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.