Zamki nad Loarą

Dolina Loary – położona nad najdłuższą rzeką Francji,  Loarą  historyczna kraina na obszarze której znajduje się około 300 zamków. Nam udało się odwiedzić kilka ze względu na bardzo napięty harmonogram naszej podróży. Na pewno w zwiedzaniu pomoże zamieszczony poniżej skan mapki z 72 największymi zamkami, które zostały wpisane do światowego dziedzictwa UNESCO. Dolinę Loary można także zwiedzić rowerem, świetnie przygotowane są do tego trasy w ramach „La Loire à vélo” czyli Loara na rowerze z możliwością wypożyczenia rowerów na miejscu.  Trasa nie wydaje się trudna do pokonania zwłaszcza, że jest dobrze zabezpieczona i oznakowana, jednak prawie 400 kilometrów pedałując wydaje mi się nie lada wyczynem. Dolina Loary to nie tylko zamki ale również ogrody i lasy wokół zamków oraz dzikie zwierzęta, które przy odrobinie szczęścia możemy zobaczyć z  ambony przygotowanej dla zwiedzających. My trafiliśmy na ambony w lesie wokół zamku Chambord, największego w Dolinie Loary. Zresztą to nie tylko największy zamek ale i najpiękniejszy w całej Francji. Całość terenu  otoczona jest 22 kilometrowym murem, który chroni rezerwat dzikich zwierząt. Niestety nie ujrzeliśmy żadnych zwierząt zamieszkujących tą ogromną przestrzeń. Zrobiliśmy kolejny piknik, i w drogę.

Dolina Loary to także fajne miasteczka położone po dwóch jej stronach i mosty, jednym z ciekawszych jest most położony w miasteczku Beaugency. Długi kamienny most ma już ponad 600 lat pochodzi z końcówki wojny stuletniej i dalej jest w użytku. Wokół mostu jest fajny deptak i  mały park w którym rozgrywane są bule, a po drugiej stronie znajduje się hotel mieszczący się w starym opactwie z XI w. Klimat małych miasteczek sprzyja miłemu wypoczynkowi, zwłaszcza, że w dniach przejazdu wzdłuż brzegów Loary pogoda cały czas dopisywała. Kolejnym miasteczkiem było Meung-sur-Loire. Ciasne uliczki, stara zabudowa, małe mostki łączące chodniki z bramami starych domów,  hala targowa, małe sklepiki, kolegiata i kolejny zamek. Niezwykle schludnie, czysto i kwieciście. Na nocleg zatrzymaliśmy się w miasteczku Chateaudun. Mieliśmy zamiar na polu namiotowym, ale jednak trafił się fajny hotelik bliżej centrum miasteczka co umożliwiło wieczorne zwiedzanie i kolejne kilka fotek. Rankiem małe zakupy śniadaniowe i piknik w parku w pobliżu zamku w Chateaudun. Chcieliśmy zwiedzić choć jeden zamek od środka ale trafiliśmy akurat na wycieczkę zorganizowaną która wyruszyła na komnaty zamku a następna była planowana dopiera za godzinę. Nie czekaliśmy. Kilka fotek dziedzińca, zamek od strony ulicy, gdzie widać jak jest olbrzymi i  w drogę. Następny cel miasto Blois.

Blois to miasto z jednym z największych zamków położonych nad brzegiem Loary, Zamek Blois (Chateau Royal de Blois). Bardzo okazale prezentuje się także most kamienny Jacquesa-Gabriela zbudowany w XVIII wieku. Wśród zabytków miasta znajduje się także Katedra Saint-Louis oraz XII wieczny kościół Saint -Nicolas. Zrobiłem w mieście kilka zdjęć i ani jednego zdjęcia zamku, wstyd się przyznać jednak kiedy przygotowywaliśmy plan na nasze wakacje, nie było w nim szlaku zamków nad Loarą i ten brak przygotowania wyszedł przy zwiedzaniu. Na ale cóż, zbliżał się zmierzch i postanowiliśmy znaleźć jakiś nocleg. Miasto nie wyglądało na oblegane przez turystów, więc spróbowaliśmy niedaleko centrum. Niestety hoteliki wyglądały na otwarte jednak na dzwonek i pukanie nie było żadnej odpowiedzi. Przeprawiliśmy się na drugi brzeg Loary i tam znaleźliśmy miejskie pole namiotowe, położone około 100 metrów od rzeki. Po rozbiciu namiotu i przygotowaniu noclegu wybraliśmy się na wieczorny spacer po okolicy i lokalną kuchnie w małej restauracji. Strzał w dziesiątkę jeżeli chodzi o jedzenie chociaż nie potrafię opisać co było w daniu, jakieś warzywa, owoce i coś przypominające kaszankę, nawiasem mówiąc bardzo dobre. Herbata była miksem z regionalnymi ziołami. Restauracja to trzy stoliki na małym tarasiku przed budynkiem i dwa stolik wewnątrz, wrażenie nie miejsca publicznego a prywatnej kolacji w gronie znajomych. Zresztą zdjęcie restauracji można zobaczyć poniżej. Następnego dnia, po nocy spędzonej w namiocie nad Loarą, przejechaliśmy do następnej miejscowości Amboise. Tutaj tylko przejazd przez miasto, szybkie zdjęcie z „pokładu” na zamek i pojechaliśmy dalej na południe Francji. Amboise było ostatnim miastem wzdłuż  Loary, warto tylko wspomnieć, że w tym mieście ostatnie swoje lata spędził Leonardo da Vinci, pochowany w kościele Saint Florentin przy zamku w Amboise zniszczonym w XIX wieku a domniemane szczątki Leonarda przeniesione zastały do kaplicy św. Huberta.

Podsumowując Dolinę Loary, było fantastycznie lecz byliśmy słabo przygotowani. W Blois dosłownie otarliśmy się o zamek, kiedy staliśmy obok kościoła Św. Mikołaja, Chambord znaleźliśmy przypadkowo, jak i wiele innych zamków i właściwie zastanawiałem się czy umieścić to wszystko jako Dolina Loary – Francja czy jako znalezione po drodze ciekawostki. Spotkaliśmy jeszcze kilka zamków, niektóre przerobione na małe hotele, kilka ruin. Myślimy kiedyś wrócić i dokładnie zwiedzić, ale to plan na przyszłe lata.


 

 

mapa_dolinaloary


[PGPP id=291]


 

Polub nas i udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.