Hiszpania

Hiszpania, Królestwo Hiszpanii – państwo położone w południowo-zachodniej części Europy na półwyspie Iberyjskim. Stolica kraju Madryt. Kod samochodu E. Numer kierunkowy kraju +34. Waluta, Euro – €.

Hiszpania samochodem.

Jadąc samochodem od francuskiej granicy przez Hiszpanię do Portugalii konkretnie zmierzaliśmy do Lizbony, zdecydowaliśmy się skorzystać z płatnej autostrady. Dlaczego? Przecież fajnie jechać jest bocznymi drogami, zawsze można znaleźć coś fajnego i ciekawego, ale, kiedy dojeżdżaliśmy do pierwszego miasteczka hiszpańskiego w słońcu termometr pokazywał 26 stopni  i co chwilę stawaliśmy w korku, roboty drogowe, światła itp. Decyzja, jedziemy autostradą. Tak naprawdę nie mieliśmy rozpisanych autostrad płatnych i darmowych, jechaliśmy na „żywioł”.  Za przejechanie prawie 500 km autostradą opłata wyniosła nas €10,80 co za taki „przelot” do granicy z Portugalią uważam za bardzo atrakcyjną cenę zwłaszcza porównując opłaty autostradowe we Francji czy wspomnianej Portugalii. Zresztą jadąc później północną częścią wzdłuż wybrzeża, również opłata nie przekroczyła €16 a trasa jest niesamowicie atrakcyjna pod względem jakości dróg, wiaduktów jak i widoków towarzyszących, z jednej strony linia brzegowa oceanu a z drugiej góry i nawet w jednym miejscu ośnieżone ich szczyty co w lecie wygląda wręcz kosmicznie.
Jedzie się dobrze,co jakiś czas można zjechać na area de servicio stacje benzynową z jadłodajnią a nawet hotelem, ławkami, stolikami na wolnym powietrzu, chociaż niektóre chyba już swoje czasy świetności mają daleko za sobą i zamknięte są na „głucho”. Jak na wszystkich stacjach kupimy jedzenie, coś do picia. Dostępne są toalety a na większych stacjach również prysznice.
Cena paliw kształtuje się jak w większości krajów Europy chociaż na niektórych stacjach tankowałem diesla poniżej jednego euro. Fotoradary są poprzedzane znakami informującymi  a tak samo jak we Francji policji stojącej z radarem nie spotkałem.

Prędkości dopuszczalne w Hiszpanii dla osobówek:
120 km/h – autostrada i droga ekspresowa;
100 km/h – drogi o więcej niż jednym pasie ruchu, lub pasem dla pojazdów ratunkowych
90 km/h – drogi zwykłe;
50 km/h – teren zabudowany.

Nie ma obowiązku jazdy na światłach w dzień za wyjątkiem motocykli. Jeżeli mamy okulary korekcyjne zobowiązani jesteśmy do posiadania pary zapasowej w samochodzie. Obowiązkowe są kamizelka odblaskowa i trójkąt ostrzegawczy.


Noclegi, jedzenie.

Ceny za noc hotelową są troszkę niższe niż w sąsiedniej Francji i porównywalna z drugim sąsiadem Portugalią, tzn. średnio za noc płaciliśmy pomiędzy €50 a €68 zależnie od regionu ale zawsze wliczone było w to śniadanie. W tych cenach były najtańsze hotele gdzie w pokojach były łazienka, WI-FI i telewizor.  W hotelach najczęściej posługiwaliśmy się językiem angielskim chociaż zdarzało się, że obsługa tylko mówiła w hiszpańskim ale w obecnych czasach polecam używać translatorów na smartfonach. Po podłączeniu do hotelowego internetu bezprzewodowego mówiłem po polsku do translatora zainstalowanego na smartfonie ten tłumaczył w czasie rzeczywistym, syntezator mowy mówił po hiszpańsku i tak bez problemu dogadywaliśmy się wszędzie.

Śniadania były zazwyczaj jednakowe: sery, wędliny, nie zabrakło hiszpańskiej chorizo, świeże bułki, chleb zwykły i tostowy, dżemy, soki i kawa lub herbata. Na deser, owoce ananas, arbuz itd. Wszystko podawane na zasadzie szwedzkiego stołu. W jednym tylko hotelu gdzie cena była jedną z wyższych, śniadanie podane zostało przez obsługę w postaci jednej przygotowanej grzanki z masłem, jednego dżemu i kawy oraz jakieś paskudne ciasteczka, czyli wszystko taki sobie.

Obiady jadaliśmy na mieście, jeżeli takowe zwiedzaliśmy lub na trasie na  parkingach w postaci pikników na wolnym powietrzu. Jako,  że nie przepadamy  za owocami morza, które są popularne w kuchni hiszpańskiej jedliśmy dania bardziej europejskie no i czasami w barach szybkiego jedzenia ale nie w tych najbardziej popularnych tylko tych bardziej lokalnych.


Hiszpania jako kraj słoneczny jest bardzo popularna dla turystów, zwłaszcza część nad basenem Morza Śródziemnego czyli  rejony Girony, Barcelony, Walencji czy Malagi. Oczywiście te rejony także mają swój urok jako miejsca dla urlopu wypoczynkowego a jako transport najlepiej wybrać samolot. Dwa razy lądowaliśmy w Gironie czyli Costa Brava i tak samo dwa razy w Maladze, Costa del Sol. Jako miejsce do wypoczynku na Costa Brava, wybraliśmy bardzo znane polskim turystom LLoret de Mare. W Maladze polecamy miejscowość Torremolinos z bardzo fajnymi naszym zdaniem plażami, na których rosnące palmy zapewniają cień podczas upałów,  Są to miejscowości typowo wypoczynkowe z ładnymi plażami i dużymi aquaparkami jednak można potraktować ja także jako bazę wypadową w pierwszym wypadku do Barcelony a Malaga jest bardzo blisko Torremolinos. W obu przypadkach korzystaliśmy z  hiszpańskiej kolei.

Jako typowe zwiedzanie, polecamy tą od strony zachodniej i północnej.  Kiedy nocowaliśmy w hotelu we Francji na śniadaniu poznaliśmy Hiszpana, który potwierdził nasze odczucia związane z „nadoceaniczną” częścią Hiszpanii, że większość jedzie w rejony wschodnie i południowe a ta najpiękniejsza i mało odkryta Hiszpania jest z drugiej strony. Naprawdę warto zobaczyć i zwiedzić ten rejon a znajdziemy wiele niespodzianek turystycznych, które opisałem na kolejnych podstronach.

Polub nas i udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *