Szwajcaria

Szwajcaria, Konfederacja Szwajcarska – państwo w europie zachodniej. Składa się z mniejszych obdarzonych autonomią państw zwanych kantonami. W Szwajcarii obowiązują cztery języki urzędowe: niemiecki, francuski,  włoski i romansz. Formalnie Szwajcaria nie posiada stolicy, jej funkcje i siedzibę rządu pełni Berno. Nie należy do Unii Europejskiej jednak korzysta z niektórych inicjatyw unijnych takich jak strefa Schengen. Kod samochodu: CH. Numer kierunkowy: +41. Waluta: frank szwajcarski CHF.

Szwajcaria samochodem.

Szwajcarię przemierzaliśmy samochodem. Na granicy musieliśmy zapłacić za winietę uprawniającą do poruszania się po szwajcarskich autostradach. Koszt winiety to 40 CHF i jeżeli wjeżdżamy do Szwajcarii tylko na 1 dzień musimy ją wykupić, pomimo, że jest ważna od 1 grudnia roku poprzedzającego do 31 stycznia roku następnego, czyli 14 miesięcy. Kupiliśmy ją na granicy, można zapłacić w euro jednak tylko banktoty i po przeliczeniu dostajemy resztę we frankach szwajcarskich. Umieszczamy ją po lewej stronie szyby przedniej w miejscu widocznym, nie może być w miejscu przyciemnienia szyby, można ją również przykleić na środku szyby przedniej pod lusterkiem wstecznym. Możemy zrezygnować z winiety, ale wtedy nie będziemy mogli przemieszczać się po autostradach co może znacznie utrudnić nam podróż. Na ulicach jest dużo fotoradarów, a mandaty za przekroczenie prędkości są dość wysokie.

Prędkości dozwolone dla samochodów osobowych:

  • 120 km/h – autostrada;
  • 100 km/h – drogi ekspresowe;
  •  80 km/h  – pozostałe;
  •  50 km/h  – teren zabudowany.

Musimy także pamiętać, że pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na przejściu dla pieszych przed nadjeżdżającymi pojazdami. Zabronione jest korzystanie z antyradarów. Następnym ważnym elementem o którym należy pamiętać jadąc samochodem to nie można nic mocować na szybie przedniej co jest w obrębie wzroku kierowcy.

 

Paliwo moim zdaniem było bardzo drogie, w Genewie diesel kosztował w wakacje 2015 – 1,63 CHF.  Jeżeli chodzi o parkowanie to część parkingów jest płatna ale są także darmowe parkingi. Jednak te drugie, linie oznaczone kolorem niebieskim mają troszkę inne obostrzenia. Musimy posiadać tekturowy zegar na który ustawiamy godzinę o której rozpoczęliśmy postój i mamy tylko godzinę. Możemy przestawić samochód w inne miejsce oznaczone niebieską linią (nie zawsze  jest możliwość szybkiego znalezienia takiego miejsca) i rozpoczynamy kolejną godzinę parkowania. Ta zasada obowiązuje w dni powszednie. Do Genewy dojechaliśmy w sobotę wieczorem, zostawiłem samochód w niebieskiej strefie parkingowej, stał tam całą niedzielę do poniedziałku rano, bez tekturowego zegara i policja nie zostawiła mandatu. Dyski takie widziałem w marketach i na stacjach benzynowych, koszt kilka franków, ale prawdopodobnie można takowy dostać bezpłatnie na poczcie. Należy uważać na parkingi pod blokami mieszkalnymi, te są oznakowane i przypisane do mieszkania. Zostawienia tam samochodu może zakończyć się jego odholowaniem, kiedy właściciel wezwie policję. Niewłaściwe parkowanie to mandat od 40 do 120 CHF. Akurat moi znajomi zaparkowali w niewłaściwym miejscu i od razu mandat z górnej półki.  Uważajmy także jadąc drogą, gdy nagle zobaczymy ładny widok i będziemy mieli ochotę się zatrzymać, choćby aby zrobić zdjęcie. Tak właśnie zatrzymaliśmy się przy jeziorze, gdzie obok była mała gospoda a parking miał parkometry. Darmowe parkowanie jest także przed marketami i sklepami oraz, kiedy zwiedzaliśmy wodospady,  przeznaczone dla zwiedzających i specjalnie oznaczone.


Noclegi, jedzenie.

Mieliśmy to szczęście i spaliśmy u znajomych w Genewie.  Jednak kiedy sprawdzaliśmy możliwość zarezerwowania hotelu czy hostelu na popularnych portalach, to można już coś wybrać  od 35 CHF.  Myślę jednak, że jeżeli chcielibyśmy znaleźć pokój z łazienką, WI-Fi to jednak poniżej 80 CHF ciężko będzie znaleźć. Jeżeli chodzi o jedzenie to nie dane było nam spróbować lokalnej kuchni czyli zostawał jak zwykle piknik. Chociaż nie, podczas pobytu w Genewie, znajomi przygotowali nam podwieczorek, ser  grilowany na ceramicznych tackach. Do tego podana była sałatka warzywna. Nazwa związana z tym jedzeniem to Raclette, która odnosi się nie  tylko do nazwy sera bo i taki istnieje jako jeden ze serów szwajcarskich ale również sposób przysządzania takiego posiłku. Ser kiedy już zaczyna mięknąć na podgrzewanej tacce, przerzucaliśmy na talerz do tego sałatka i ziemniaczek no i jakiś a to wedle uznania dobry napój do popijania w dobrym towarzystwie.


Szwajcaria to piękny kraj, kiedy przejeżdżamy przez niektóre rejony, widoki są jak z bajki, zwłaszcza górzyste tereny z błękitnymi jeziorami w dolinach i zielenią lasów. No i wspaniały widok kiedy w letni gorący dzień wśród mniejszych wzniesień pokrytych zielenią drzew wystaje jak oderwany z rzeczywistości, ponad wszystko ośnieżony szczyt czterotysięcznika. Chociaż trzeba uważać kiedy stajemy w niektórych miejscach aby pstryknąć fotkę czy podziwiać widoki, sprawdźmy czy aby miejsce na którym zaparkowaliśmy (jeżeli jedziemy samochodem) nie jest płatnym miejscem postojowym bo i takie się zdarzają.

Kolejnymi jak dla nas atrakcjami były przejazdy przez piękne wioski szwajcarskie, w naszym przypadku w Alpach Berneńskich. Przejeżdżaliśmy również przez duże miasta jak Zurich czy Genewa ale nie było to tak atrakcyjne ze zwględu na potężne korki, zwłaszcza w Zurichu. Poniżej w galerii kilka zdjęć podczas przejazdu przez Szwajcarię.


 

Polub nas i udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top