Rindoon

historia tego miasta rozpoczęła się w pierwszej połowie XIII wieku.  Ze względu na pozostałości  ruin, murów miejskich, zamku, szpitala, kościoła i młyna, to jeden z najważniejszych średniowiecznych zabytków Irlandii. Wszystko znajdziemy w hrabstwie Roscommon, na przepięknie położonym  półwyspie, wbijającym się  w jezioro Lough Ree. Rindoon (irl. Rinn Dúin) oznacza „fort cypla”.

Rinn Duin Castle Loop i Warren Point Loop

Nie wiem ile średnio osób odwiedza to miejsce dziennie, jednak jeżeli podjedziemy tam samochodem, to pod samą bramą wejściową jest miejsce na najwyżej dwa auta, które mogą zaparkować jeden za drugim. W niedużej odległości od bramy, w przeciwną stronę od skrzyżowania znajduje się większy parking z wjazdem, trochę ukryty pomiędzy krzakami z małą tablicą informują o nim. Podczas naszych wizyt wystarczył ten przy bramie, widać że miejsce nie jest popularne turystycznie, a to naprawdę szkoda. Dlaczego?

Świetny teren na spacer w słoneczny, ciepły dzień, nad jeziorem, świeże powietrze, piękne widoki, bardzo zielono, chociaż w trawie trzeba uważać na „niespodzianki” zostawione przez zwierzęta. Można tam spotkać barany i krowy, które wypasają się swobodnie na całym półwyspie. Jednym słowem sielski klimat. Na końcu cypla jest gęsty las, na skraju którego znajdują się ruiny młyna, ale główną atrakcją tego miejsca według nas jest zupełnie coś innego, na przełomie kwietnia i maja w lesie pojawiają się niczym dywan, piękne niebieskie kwiaty „niebieskie dzwonki”. Na samych obrzeżach ich nie widać, jednak parę metrów głębiej w lesie tworzy się polana kwiatów, dosłownie wszędzie. Dlatego polecamy wybrać się w tych miesiącach, chociaż do zwiedzania ruin może być dobry każdy miesiąc i dzień, aby tylko był pogodny.

Poznanie fragmentu ciekawej historii Irlandii to kolejny powód do zwiedzania. Są to dwie pętle, jedna Rinn Duinn Castle Loop i druga Warren Point Loop. Pierwsza jest krótsza i zakręcimy zaraz przed zamkiem w stronę ruin kościoła, druga zaprowadzi nas jeszcze dalej do lasu i na koniec cypla. Wędrówkę rozpoczynamy od miejsca gdzie znajdują się ruiny szpitala i położonego tuż nieopodal cmentarza. Tutaj zaczynają się obie pętle. Skąd dowiemy się, co akurat stoi przed nami? Przed każdą z ruin znajduje się tablica informacyjna, wraz z krótkim opisem historycznym i rysunkami prawdopodobnego wygląd obiektu. Gdzie mamy przemieszczać się dalej, pokazują strzałki na słupkach informacyjnych. Drugie co napotkamy to mur przecinający półwysep. To on zamykał miasto. Niestety nie pozostały żadne ruiny domostw, teraz jest to duża łąka . Port to także tylko tablica informująca o historycznym jego położeniu i zatoczka nad którą górują ruiny zamku. Przechodząc dalej zobaczymy mury kościoła, a w oddali pod lasem młyn. Widzimy te wszystkie riuny i zastanawiamy się. Jaka jest historia miasta?

Krótka historia miasta

Jak już wspomniałem wcześniej, historia miasta rozpoczęła się w XIII wieku, chociaż znajdują się także przesłanki, że przed opanowaniem półwyspu przez Anglo-Normanów, mógł być już wcześniej zamieszkany. Na chrześcijańskie osadnictwo wskazują przede wszystkim: odkrycie chrześcijańskiej płyty cmentarnej, dwa dzwonki i tablica wykonana z brązu, obecnie znajdujące się w Muzeum Narodowym Irlandii w Dublinie. Zresztą sama nazwa w języku irlandzkim jest także oznaką osadnictwa przednormańskiego.
Jendak Rindoon, jako doskonałe strategicznie miejsce, z możliwością rozwoju gospodarczego,co dostrzegł Geoffrey de Marisco, który był trzykrotnie mianowany na  wicekróla Irlandii. To właśnie on w 1227 roku rozpoczął budowę zamku. W tym samym czasie zostało założone miasto. Wybudowano także dwa kościoły, wiatrak z młynem oraz port, wszystko zamknięte murem od strony lądu. Jedynie szpital wraz z przyległym cmentarzem, ze względu na  izolację  znajdowały się poza murami miasta. Tak rozpoczyna się historia miasta pod panowaniem Anglo-Normandów, miasta które w czasach swojej świetnośći mogło zamieszkiwać nawet 1000 osób.
Położenie przy wodach jeziora Ree, i przez to dostęp do rzeki Shannon umożliwiało działanie Rindoon, jako dochodowego centrum handlowego, pomiędzy Normanami a rdzennymi Irlandczykami. Wzrost dobrobytu miasta ilustruje jego rachunek podatkowy, który wzrósł wielokrotnie na przestrzeni około 25 lat. Handlowano głównie skórami i produktami mlecznymi, jako towarem eksportowym a importowano kukurydzę, sukno czy wino z Bordeaux.
Miasto wielokrotnie było atakowane przez rdzenną ludność Irlandii, w latach 1329-1321/3, natomiast punkt kulminacyjny nastąpił w 1342 roku, kiedy zostało opisane już jako będące w rękach irlandzkich, a na początku XIV w. całkowicie opuszczone. To także ostatni raz kiedy Rindoon zostaje opisane w jakichkolwiek dokumentach, aż do roku 1544, kiedy pojawiają się wzmianki o przechodzeniu Rindoon w posiadanie hrabiego Clanrickarde. W tym czasie nie ma wpisu dotyczącego zamku, który najprawdopodobniej był w rozsypce, wspomniany jest tylko szpital i wiejskie chaty. Późniejsze zapiski pokazują tylko jedno, miasto przestało funkcjonować.

Co po zwiedzaniu?

No właśnie. Świeże powietrze, spacer. Teraz czas na posiłek. Półwysep położony jest niedaleko wioski Lecarrow. W wiosce znajduje się wielokrotnie nagradzana restauracja Yew Tree oraz dwa lokalne pub’y: Kelly’s oraz Coffey’s. Na pewno warto skorzystać z oferty któregoś z nich. W pobliżu znajduje się także już dzisiaj rzadki, zachowany irlandzki stary las, St. john’s Wood. Może on pochwalić się unikalną w tym rejonie bogatą fauną i florą.


Zwiedzając Rindoon korzystamy z uprzejmości ludzi, którzy są obecnymi właścicielami tej ziemi i mają tam swoje gospodarstwo. Starajmy się więc nie zostawiać śmieci, korzystać z wyznaczonych szlaków, chociaż jak będziemy zachowywać się spokojnie aby nie płoszyć zwierząt, za zboczenie ze szlaku nie spotka nas kara. Jeżeli na drodze znajdą się jakieś bramki, pamiętajmy aby zostawić je zamknięte zaraz po przejściu. Zwiedzanie jest darmowe.



Polub nas i udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top